Strona główna » Kosmetyki » Kremy » Krem do twarzy dla mężczyzn – jakie są rodzaje i jaki wybrać?
Krem do twarzy dla mężczyzn

Krem do twarzy dla mężczyzn – jakie są rodzaje i jaki wybrać?

Krem do twarzy dla mężczyzn powinien odpowiadać na problemy skóry: ściągnięcie po myciu, pieczenie po goleniu, przetłuszczanie w ciągu dnia albo przesuszenie w sezonie grzewczym. Jeden przypadkowy produkt rzadko sprawdza się w każdej sytuacji, bo innej formuły potrzebuje cera tłusta, innej wrażliwa, a jeszcze innej skóra narażona na częste golenie.

W tekście znajdziesz podział kremów do twarzy dla mężczyzn, różnice między formułami na dzień, na noc i po goleniu oraz wskazówki, jaki krem wybrać przy konkretnym typie cery. Pokażę też, na co patrzeć w składzie, które marki są warte uwagi i ile trzeba wydać, żeby kupić dobry krem.

Co znajdziesz w tekście?
    Add a header to begin generating the table of contents
    Scroll to Top

    Po czym poznać, że męska skóra potrzebuje kremu do twarzy?

    Ściągnięcie po umyciu twarzy to pierwszy sygnał, że skóra przestała radzić sobie sama. Jeśli po kilku minutach pojawia się suchość, pieczenie przy uśmiechu albo potrzeba szybkiego posmarowania twarzy, krem przestaje być dodatkiem i staje się podstawą pielęgnacji. Taki stan często widać też po goleniu – skóra jest cieplejsza, zaczerwieniona i szczypie nawet po wodzie po goleniu czy perfumowanych kosmetykach. To oznacza naruszoną warstwę ochronną, a bez wsparcia problem zwykle narasta zamiast mijać.

    Drugim wyraźnym sygnałem jest szorstkość. Skóra może wyglądać na grubszą, a jednocześnie być odwodniona, co u mężczyzn zdarza się często, bo regularne golenie i mocne żele myjące szybko ją przesuszają. Gdy policzki lub okolica brody stają się nierówne w dotyku, a przy nosie pojawiają się suche skórki, sam żel do mycia już nie wystarcza. Wtedy krem powinien zmniejszać napięcie, wygładzać powierzchnię i ograniczać łuszczenie.

    U części mężczyzn potrzeba używania kremu nie objawia się suchością, tylko nadmiernym przetłuszczaniem. Skóra po umyciu długo nie odzyskuje komfortu, więc po krótkim czasie zaczyna produkować więcej sebum. Efekt wygląda tak: czoło i nos świecą się już po 2-3 godzinach, a jednocześnie po myciu twarz jest napięta. To częsty schemat przy skórze odwodnionej, która próbuje rekompensować brak nawilżenia. W takiej sytuacji krem ma uporządkować ten mechanizm, a nie dodatkowo obciążyć cerę.

    Na potrzebę regularnego stosowania kremu wskazuje też to, jak twarz zachowuje się w ciągu dnia i przy zmianie warunków. Mróz, wiatr, klimatyzacja, ogrzewanie w biurze albo wielogodzinna praca przy komputerze szybko pokazują, czy skóra ma zapas nawilżenia. Jeśli po wyjściu na zewnątrz czerwienieje, po powrocie piecze, a wieczorem wygląda na zmęczoną i matową, pielęgnacja jest zbyt słaba. Podobnie wtedy, gdy po prysznicu twarz wygląda dobrze tylko przez chwilę, a potem traci komfort.

    Są też sygnały związane z wyglądem, które łatwo przeoczyć, bo nie bolą ani nie pieką. Cera wygląda na poszarzałą, drobne linie przy oczach i na czole stają się wyraźniejsze, a zarost optycznie podkreśla przesuszone miejsca. Krem nie zastąpi snu ani dobrej diety, ale w takich przypadkach szybko poprawia wygląd skóry: daje bardziej równą powierzchnię, lepszą elastyczność i spokojniejszy koloryt.

    Najprostszy test wygląda tak: umyj twarz łagodnym żelem i przez 20-30 minut nie nakładaj nic. Jeśli w tym czasie pojawia się ściągnięcie, pieczenie, chropowatość, zaczerwienienie albo szybkie przetłuszczenie strefy T, skóra daje jasny komunikat. Wtedy trzeba dopasować krem do jej potrzeb i do tego, jak reaguje na codzienne warunki.

    Krem do twarzy dla mężczyzn

    Czym różni się krem nawilżający od matującego, regenerującego i przeciwzmarszczkowego?

    Najprościej ocenić to po efekcie, jakiego oczekujesz po kilku godzinach, a nie po samej nazwie na opakowaniu. Jeśli po południu twarz jest napięta, pojawiają się suche miejsca albo skóra zaczyna szczypać po myciu, sięgasz po krem nawilżający. Gdy po 2-3 godzinach od umycia czoło i nos świecą się tak mocno, że skóra wygląda na tłustą, lepszy będzie matujący. Regenerujący przydaje się wtedy, gdy twarz jest podrażniona, łuszczy się albo źle znosi golenie i zimno. Przeciwzmarszczkowy ma sens wtedy, gdy sama wilgoć już nie wystarcza i skóra traci sprężystość, a bruzdy zostają na twarzy dłużej niż tylko po przebudzeniu.

    Różnica między nimi nie sprowadza się do etykiety, tylko do tego, co zostawiają na skórze. Krem nawilżający ma dać komfort bez obciążenia. Po aplikacji twarz ma być miękka, spokojna i bez uczucia ściągnięcia. Taki wariant zwykle sprawdza się rano, pod filtr albo jako jedyny krem przy cerze normalnej i lekko przesuszonej. Jeśli po użyciu skóra nadal szybko pije kosmetyk i po chwili znów robi się sucha, formuła jest za lekka.

    Wersja matująca działa inaczej. Ma ograniczyć błyszczenie i utrzymać bardziej suche wykończenie, zwykle w strefie T. Dobrze dobrany krem tego typu nie powinien dawać efektu tępej, ściągniętej skóry. Jeśli po godzinie twarz przestaje się świecić, ale jednocześnie piecze po goleniu albo zaczyna się łuszczyć przy nosie, to znak, że preparat za mocno wysusza. Przy cerze mieszanej często lepiej wypada lekki krem nawilżający z matowym finiszem niż ciężki produkt typowo seboregulujący.

    Krem regenerujący poznasz po tym, że bardziej wycisza niż „upiększa” skórę. Sprawdza się wieczorem, po goleniu, w sezonie grzewczym, po dniu na wietrze albo wtedy, gdy twarz reaguje zaczerwienieniem na zwykły żel do mycia. Taki produkt zwykle ma bogatszą konsystencję i zostawia delikatny film, który ogranicza ucieczkę wody. Rano nie każdy będzie go lubił, szczególnie przy cerze tłustej, ale nocą daje skórze warunki do uspokojenia.

    Wariant przeciwzmarszczkowy nie zastępuje nawilżania, tylko idzie krok dalej. Ma poprawić gładkość, elastyczność i wygląd skóry, która staje się cieńsza, bardziej ziemista albo mniej jędrna. Tu liczy się regularność i dobrze ustawione oczekiwania. Taki krem nie „usunie” głębokich zmarszczek, ale może sprawić, że skóra będzie gęstsza w odczuciu, mniej szorstka i lepiej napięta. Najczęściej najlepiej sprawdza się jako pielęgnacja wieczorna albo w duecie z prostszym kremem na dzień.

    Jeśli stoisz przed półką i chcesz wybrać bez zgadywania, patrz na swój główny problem:

    • uczucie suchości po myciu – krem nawilżający
    • świecenie i ciężka skóra w ciągu dnia – krem matujący
    • pieczenie, zaczerwienienie, szorstkość po goleniu lub zimnie – krem regenerujący
    • utrata sprężystości, bardziej widoczne bruzdy, zmęczony wygląd twarzy – krem przeciwzmarszczkowy

    Jeden mężczyzna nie zawsze potrzebuje jednego rodzaju przez cały rok. Latem często wystarcza lekki krem nawilżający albo matujący, a zimą ta sama skóra lepiej reaguje na formułę regenerującą. Przy dwóch problemach naraz rozsądniej wybrać priorytet niż szukać produktu „do wszystkiego”. Sucha i podrażniona skóra szybciej skorzysta na odbudowie niż na macie, a tłusta skóra z pierwszymi zmarszczkami zwykle lepiej wygląda w lekkiej formule przeciwstarzeniowej niż w ciężkim kremie odżywczym. Skład i dopasowanie do typu cery warto już ocenić osobno, bo to właśnie one decydują, czy dany rodzaj sprawdzi się.

    Krem do twarzy dla mężczyzny

    Jak dobrać krem do twarzy do typu skóry mężczyzny?

    Najłatwiej zacząć od obserwacji skóry 30-60 minut po myciu i pod koniec dnia. Jeśli po umyciu twarz jest ściągnięta, miejscami piecze, a po goleniu szybko robi się czerwona, szukaj kremu o bardziej otulającej formule. Gdy po kilku godzinach świeci się głównie czoło, nos i okolice skrzydełek nosa, lepiej sprawdzi się lżejsza konsystencja. Jeśli jednocześnie policzki są suche, a strefa T się błyszczy, nie traktuj całej twarzy tak samo – przy skórze mieszanej lepsza będzie lekka formuła, która nie obciąży tłustszych partii i nie zostawi suchych miejsc bez komfortu.

    Przy skórze suchej i odwodnionej krem powinien przynosić wyraźną ulgę zaraz po nałożeniu i utrzymywać ten efekt przez kilka godzin. Po aplikacji twarz powinna być miękka, bez uczucia „maski” i bez potrzeby dokładania kolejnej warstwy po godzinie. Jeśli krem wchłania się błyskawicznie, a skóra dalej jest napięta, formuła jest za lekka. Taki typ skóry lepiej znosi treściwsze kremy, szczególnie jesienią, zimą i po goleniu.

    Przy skórze tłustej łatwo popełnić jeden błąd – sięgnąć po zbyt ciężki produkt, bo na etykiecie obiecuje „mocne nawilżenie”. Efekt zwykle pojawia się szybko:

    • lepka warstwa
    • większe świecenie po 2-3 godzinach
    • wrażenie oblepienia

    Tutaj lepiej sprawdzają się kremy lekkie, szybko wchłaniające się, bez tłustego filmu. Po ich nałożeniu skóra powinna być bardziej komfortowa, ale bez połysku.

    Skóra mieszana wymaga większej precyzji niż prosty podział na lekki albo bogaty krem. Jeśli po nałożeniu policzki czują się dobrze, a czoło zaczyna świecić szybciej niż zwykle, formuła jest za ciężka. Jeśli strefa T wygląda dobrze, a okolice ust i żuchwy po kilku godzinach robią się szorstkie, krem jest za słaby. W takiej sytuacji najlepiej wypadają produkty o średniej lekkości – wystarczająco komfortowe dla suchszych partii, a jednocześnie bez tłustego wykończenia.

    Przy skórze wrażliwej liczy się szybkie wyciszenie reakcji. Jeśli po myciu, goleniu, wietrze albo zmianie temperatury twarz piecze i czerwieni się bardziej niż zwykle, krem powinien ograniczać szczypanie już przy pierwszych użyciach. Gdy po aplikacji pojawia się dodatkowe grzanie, mrowienie albo zaczerwienienie utrzymuje się dłużej, produkt po prostu się nie sprawdza, nawet jeśli teoretycznie jest „dla każdego typu skóry”.

    Żeby szybciej ocenić, czego szukać, wystarczy prosty podział:

    • skóra sucha – krem bardziej otulający, który utrzymuje komfort przez kilka godzin
    • skóra tłusta – lekka formuła bez tłustego filmu i efektu lepkości
    • skóra mieszana – krem średnio lekki, który nie przeciąża strefy T i nie zostawia suchych policzków
    • skóra wrażliwa – łagodna formuła, dobrze tolerowana po myciu i goleniu

    Pora roku też zmienia wybór. Ten sam krem, który latem daje komfort, zimą może okazać się zbyt lekki, zwłaszcza przy codziennym goleniu i częstym przebywaniu na zewnątrz. Z kolei treściwa formuła dobra na chłodne miesiące latem często kończy się nadmiernym błyszczeniem. Jeśli skóra raz jest w porządku, a raz reaguje suchością albo przetłuszczeniem, przyczyną bywa właśnie niedopasowanie kremu do warunków, a nie sam typ skóry.

    Najlepszy test trwa kilka dni, a nie kilka minut po pierwszej aplikacji. Dobrze dopasowany krem daje przewidywalny efekt:

    • mniej ściągnięcia po myciu
    • spokojniejszą skórę po goleniu
    • mniej świecenia w ciągu dnia
    • większy komfort bez dokładania kolejnych warstw

    Jeśli po 5-7 dniach nic się nie poprawia albo pojawia się nowy problem, szukaj innej formuły zamiast przyzwyczajać się do źle dobranego produktu.

    Kremy dla mężczyzn do twarzy

    Na jakie składniki w kremie do twarzy dla mężczyzn zwrócić uwagę?

    Jeśli skóra piecze po myciu albo po goleniu robi się czerwona, sprawdzaj przede wszystkim składniki łagodzące i odbudowujące. Dobrze sprawdzają się pantenol, alantoina, beta – glukan, ceramidy i skwalan. Taki krem szybciej zmniejsza uczucie gorąca na twarzy, ogranicza szczypanie przy nakładaniu i daje równy komfort przez kilka godzin, zamiast krótkiego efektu „natłuszczenia”. Przy częstym goleniu przydają się też gliceryna i kwas hialuronowy, bo wiążą wodę i zmniejszają uczucie ściągnięcia, które wraca chwilę po umyciu twarzy.

    Przy cerze, która błyszczy się w ciągu dnia, szukaj składów porządkujących wydzielanie sebum i lekkich substancji nawilżających. Niacynamid pomaga ograniczyć przetłuszczanie, a przy regularnym stosowaniu poprawia też wygląd porów. Cynk PCA sprawdza się wtedy, gdy skóra szybko świeci się na czole i nosie. Lżejsze formuły z humektantami, takimi jak gliceryna czy sodium PCA, dają nawilżenie bez tłustej warstwy. Jeśli krem ma zostawać na twarzy rano, lepiej omijać ciężkie kompozycje oparte głównie na parafinie i dużej ilości olejów, bo przy skórze tłustej łatwo dają efekt obciążenia.

    Gdy twarz jest szorstka, łuszczy się albo po zimie wygląda na zmęczoną, przydają się składniki wygładzające i regenerujące. Mocznik w niższych stężeniach dobrze zmiękcza naskórek i poprawia komfort bez efektu szczypania, który może pojawić się przy bardziej aktywnych formułach. Ceramidy uszczelniają warstwę ochronną, a cholesterol i kwasy tłuszczowe uzupełniają ten kierunek pielęgnacji. Taki zestaw sprawdza się wtedy, gdy skóra po samym nawilżeniu nadal pozostaje szorstka w dotyku.

    Jeśli celem jest bardziej sprężysta, gładsza skóra, patrz na retinol, retinal, peptydy i witaminę C, jednak skład trzeba oceniać rozsądnie. Krem z peptydami albo witaminą C zwykle łatwiej włączyć do codziennej rutyny. Retinoidy dają mocniejszy efekt wygładzenia, jednak przy skórze wrażliwej albo świeżo ogolonej potrafią podrażniać, zwłaszcza przy zbyt częstym używaniu. Często lepiej sprawdza się prosty krem stosowany regularnie niż mocny skład, który ląduje w szafce po tygodniu.

    Patrz też na to, czego w kremie jest za dużo. Przy podrażnionej skórze problemem bywa intensywne perfumowanie, wysoka zawartość alkoholu denaturowanego i mieszanki olejków eterycznych. Taki skład potrafi dać chwilowe uczucie świeżości, a po chwili szczypanie i zaczerwienienie. Im bardziej skóra reaguje po goleniu, na mróz albo po myciu, tym bezpieczniej trzymać się krótszych, prostszych receptur.

    Najłatwiej ocenić krem po tym, co dzieje się z twarzą po 15-30 minutach i pod koniec dnia. Jeśli skóra przestaje ciągnąć, nie świeci się mocniej niż zwykle i nie reaguje pieczeniem po kilku dniach stosowania, skład idzie w dobrą stronę. Jeśli od razu pojawia się szczypanie, rolowanie albo tłusta warstwa, sam opis na opakowaniu nie ma znaczenia – taki produkt po prostu nie jest trafiony.

    Krem nawilżający do twarzy dla mężczyzn

    Jaki krem sprawdzi się po goleniu i przy skórze skłonnej do podrażnień?

    Po goleniu skóra najczęściej potrzebuje dwóch rzeczy naraz – szybkiego ukojenia i szczelniejszej bariery ochronnej. Dlatego lepiej sprawdzają się kremy o prostszej, łagodzącej formule niż lekkie żele nastawione głównie na mat. Jeśli po maszynce pojawia się pieczenie, czerwone plamy przy linii żuchwy albo szczypanie po kontakcie z wodą, szukaj kremu, który daje komfort w ciągu kilku minut i nie zostawia uczucia gorąca na twarzy. Taki efekt zwykle dają formuły bez intensywnego zapachu i bez mocno alkoholowych dodatków.

    Przy podrażnieniach po goleniu najlepiej wypada krem średnio treściwy, który rozprowadza się bez tarcia. Zbyt lekki potrafi zniknąć po chwili i nie przynosi ulgi, a bardzo tłusty może nasilać dyskomfort, szczególnie jeśli skóra jest jednocześnie skłonna do świecenia. Dobrze, gdy po nałożeniu twarz przestaje być napięta, a zaczerwienienie nie zaostrza się wokół ust, brody i szyi. Jeśli krem szczypie od pierwszych sekund, skóra zwykle reaguje na kompozycję zapachową, mentol albo zbyt aktywne dodatki.

    Najlepiej sprawdzają się trzy typy formuł:

    • krem kojąco – regenerujący – dla skóry, która po goleniu piecze, jest czerwona i reaguje nawet na delikatne kosmetyki
    • krem nawilżająco – ochronny – dla twarzy ściągniętej po myciu i goleniu, ale bez silnego rumienia i łuszczenia
    • krem barierowy na chłodniejsze miesiące – dla skóry, która po goleniu szybko wysycha na wietrze, mrozie i w ogrzewanych pomieszczeniach

    Jeśli golisz się codziennie albo co 2-3 dni, lepiej mieć osobny krem „po goleniu” niż używać przypadkowego produktu z półki partnerki czy uniwersalnego balsamu do ciała. Skóra na twarzy po ostrzu łatwo reaguje na cięższe zapachowe formuły i szybciej pokazuje, że coś jej nie służy – pojawia się szorstkość przy dotyku, drobne czerwone krostki albo napięcie wracające jeszcze przed południem. Przy cerze mieszanej dobrym wyborem bywa emulsja lub lekki krem regenerujący, a przy suchej i wrażliwej – formuła bogatsza, ale nadal bez drażniących dodatków.

    Sygnał, że produkt jest trafiony, widać szybko. Po goleniu skóra nie pali, nie robi się bardziej czerwona po 10-15 minutach i nie domaga się kolejnej warstwy po godzinie. Jeśli za to po kilku użyciach pojawia się wysyp, błyszczenie większe niż zwykle albo uczucie „folii” na twarzy, formuła jest zbyt ciężka albo źle zestawiona z potrzebami skóry.

    Krem do twarzy dla mężczyzn rossmann

    Jak używać kremu do twarzy, żeby dawał widoczny efekt?

    Najwięcej psuje zbyt duża ilość kremu. Na całą twarz zwykle wystarcza porcja wielkości ziarnka grochu do małej fasoli, a przy gęstszej formule jeszcze mniej. Jeśli kosmetyk zostawia tłustą warstwę, roluje się przy brodzie albo po 10 minutach nadal czuć go na skórze, nałożono go za dużo. Cienka warstwa sprawdza się lepiej niż gruba, bo szybciej się wchłania i nie prowokuje do przecierania twarzy ręką w ciągu dnia.

    Nakładaj krem na lekko wilgotną skórę, 1-2 minuty po myciu. Wtedy humektanty lepiej wiążą wodę, a twarz dłużej pozostaje miękka i mniej się ściąga. Gdy czekasz 10-15 minut po umyciu i dopiero wtedy sięgasz po krem, skóra zdąży przeschnąć i ten sam produkt daje słabszy komfort. Po goleniu odczekaj chwilę, aż minie najmocniejsze pieczenie, i dopiero rozprowadź krem bez mocnego wcierania.

    Sam sposób aplikacji też robi różnicę. Rozgrzej krem w palcach, rozłóż na policzkach, czole i szyi, a potem przeciągnij cienką warstwę na nos, brodę i linię żuchwy. Przy skórze podrażnionej lepiej dociskać go dłońmi niż energicznie rozsmarowywać. Okolica nosa, kąciki ust i miejsce pod zarostem często zostają pominięte, a właśnie tam najszybciej pojawia się suchość i łuszczenie.

    Rano i wieczorem skóra zwykle potrzebuje trochę innego użycia tego samego produktu albo dwóch różnych formuł. Rano warstwa powinna być cieńsza, żeby twarz nie świeciła się po godzinie i żeby kosmetyk nie gryzł się z filtrem lub produktem po goleniu. Wieczorem można nałożyć odrobinę więcej, zwłaszcza na policzki i okolice ust, jeśli tam najszybciej wraca szorstkość.

    Po 7-10 dniach łatwo ocenić, czy taki sposób używania się sprawdza. Dobrym sygnałem jest brak ściągnięcia po myciu, mniejsze pieczenie po goleniu, mniej suchych skórek przy nosie i spokojniejsza skóra rano. Jeśli mimo regularnego nakładania twarz dalej szczypie, szybko się błyszczy albo krem zaczyna przeszkadzać zamiast pomagać, problem zwykle leży w formule, a nie w samej częstotliwości stosowania.

    Jaki krem do twarzy dla mężczyzn

    Które marki kremów do twarzy dla mężczyzn są warte uwagi?

    Przy skórze wrażliwej i po goleniu najlepiej wypadają marki, które trzymają proste, łagodne składy i nie zalewają formuły intensywnym zapachem. Tu dobrze sprawdzają się apteczne linie, zwłaszcza La Roche – Posay, CeraVe, Avène, Bioderma i Uriage. Takie kremy zwykle dają szybką ulgę przy pieczeniu, mniej szczypią po nałożeniu i łatwiej je włączyć do codziennej pielęgnacji bez ryzyka, że twarz zacznie reagować jeszcze mocniej po kilku dniach stosowania.

    Jeśli problemem jest świecenie w ciągu dnia, cięższe kremy z półki typowo „dla mężczyzn” często przegrywają z lżejszymi formułami marek dermokosmetycznych i koreańskich. Bioderma, SVR, Vichy, BasicLab czy COSRX mają produkty, które lepiej układają się na skórze mieszanej i tłustej, nie zostawiają grubej warstwy i nie robią dusznego filmu na czole oraz nosie. Przy takiej cerze praktyczniejszy bywa krem z linii ogólnej niż produkt opisany dużym napisem „men”.

    Przy przesuszeniu, szorstkości i twarzy, która szybko traci komfort po myciu, dobrze wypadają marki stawiające na odbudowę bariery hydrolipidowej. CeraVe, BasicLab, Avène, A – Derma i Eucerin mają formuły, które dłużej trzymają nawilżenie i lepiej radzą sobie zimą, po wietrze albo po częstym myciu twarzy mocnym żelem. Różnicę czuć po kilku dniach – mniej ściągnięcia rano, mniej łuszczenia przy nosie i spokojniejsza skóra po goleniu.

    Jeśli zależy ci na prostym zakupie bez analizowania długiego składu, trzymaj się marek, które mają spójne linie i przewidywalną jakość:

    • CeraVe – dla skóry suchej, odwodnionej, podrażnionej i po goleniu
    • La Roche-Posay – dla skóry reaktywnej, zaczerwienionej, łatwo piekącej
    • Bioderma – dla skóry mieszanej, tłustej i skłonnej do niedoskonałości
    • Vichy – dla mężczyzn szukających lekkich kremów na dzień i formuł przeciw oznakom zmęczenia
    • BasicLab – dla osób, które zwracają uwagę na skład i chcą dobrać produkt pod dany problem
    • Nivea Men lub L’Oréal Men Expert – dla tych, którzy chcą prostego kremu do codziennego użytku z drogerii

    Marki typowo męskie sprawdzają się wtedy, gdy priorytetem jest szybka, wygodna aplikacja i łatwa dostępność. Nivea Men, L’Oréal Men Expert, Ziaja Yego, Tołpa Dermo Men czy AA Men mają produkty proste w użyciu, zwykle lekkie i nastawione na podstawowe potrzeby. Trzeba tylko uważać przy skórze wrażliwej, bo w części takich kremów zapach jest mocniejszy, a formuła bardziej „kosmetyczna” niż kojąca.

    Najbezpieczniej patrzeć na markę jako filtr wstępny, a nie gwarancję, że każdy krem z oferty będzie trafiony. Jedna firma potrafi mieć świetny krem po goleniu i przeciętny produkt matujący albo odwrotnie. Gdy już wiesz, czy skóra potrzebuje ukojenia, nawilżenia, lżejszej konsystencji czy wygładzenia, wybór marki robi się dużo prostszy i nie kończy się kupowaniem pierwszego słoiczka z napisem „for men”.

    Najlepsze kremy do twarzy dla mężczyzn

    Ile kosztuje krem do twarzy dla mężczyzn i gdzie najlepiej go kupić?

    Za prosty krem do codziennego użytku zwykle zapłacisz 20-50 zł. W tym przedziale bez trudu znajdziesz lekką formułę do skóry normalnej, mieszanej albo lekko odwodnionej. Przy budżecie 50-90 zł wybór jest szerszy – pojawiają się emulsje łagodzące, kremy po goleniu i dermokosmetyki do skóry wrażliwej. Powyżej 90 zł częściej trafiają się formuły bardziej wyspecjalizowane, ale sama cena nie gwarantuje lepszego efektu. Jeśli skóra potrzebuje głównie ukojenia po myciu i komfortu bez tłustej warstwy, dobrze dobrany krem za 35-45 zł często sprawdza się lepiej niż droższy produkt kupiony pod wpływem haseł z opakowania.

    Przy porównywaniu cen sprawdzaj koszt za 50 ml, bo to szybko porządkuje oferty. Krem za 39 zł w pojemności 30 ml bywa mniej opłacalny niż produkt za 55 zł w tubie 50 ml. Opakowanie 50 ml przy stosowaniu 2 razy dziennie zwykle wystarcza na 5-8 tygodni. Tuba bywa też wygodniejsza niż słoik – łatwiej odmierzyć porcję, a formuła ma mniejszy kontakt z powietrzem.

    Jeśli chcesz kupić krem stacjonarnie, najlepiej zacząć od miejsc, w których od razu porównasz kilka półek cenowych:

    • Rossmann – duży wybór marek drogeryjnych i części dermokosmetyków, dobre miejsce na prosty krem na dzień albo produkt po goleniu
    • Hebe – szeroki przekrój od tańszych kremów po marki apteczne i bardziej specjalistyczne linie
    • Apteka stacjonarna – najlepsza opcja przy skórze bardzo wrażliwej, piekącej i reagującej na perfumowane formuły
    • Natura – sensowny wybór przy podstawowych kremach nawilżających i lżejszych formułach do codziennego stosowania

    Zakupy online zwykle wychodzą taniej, szczególnie przy dermokosmetykach i większych promocjach. Dobrze sprawdzają się sklepy internetowe Rossmanna, Hebe i Super – Pharm, apteki online oraz oficjalne sklepy marek. Różnice cen tego samego kremu potrafią sięgać 10-25 zł, więc przed zamówieniem sprawdź 2-3 miejsca.

    Przed zakupem przez internet porównaj trzy rzeczy:

    • pojemność – 30 ml i 50 ml potrafią kosztować podobnie
    • pełną nazwę produktu – w jednej linii łatwo pomylić wersję matującą, kojącą i nawilżającą
    • sprzedawcę – przy dermokosmetykach lepiej trzymać się dużych drogerii, aptek i oficjalnych sklepów

    Przy pierwszym zakupie nowego kremu lepiej wziąć jedno opakowanie niż zestaw 2+1. Zapas ma sens dopiero wtedy, gdy skóra dobrze reaguje i wiesz, że po tygodniu produkt nie trafi do szafki.

    5/5 - (1 vote)

    Zostaw komentarz

    Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

    Przewijanie do góry