Strona główna » Uroda » Fryzury » Farba do włosów – jakie są rodzaje i którą wybrać?
Farby do włosów

Farba do włosów – jakie są rodzaje i którą wybrać?

Farba do włosów daje różne efekty zależnie od składu i sposobu działania – może trwale zmienić kolor, odświeżyć odcień na kilka tygodni albo tylko na krótko pokryć włosy pigmentem. Już przy zakupie widać różnicę między formułami do siwizny, rozjaśniania i tonowania po wcześniejszej koloryzacji. Od tego wyboru zależy trwałość efektu, sposób aplikacji i to, jak często trzeba poprawiać kolor.

W tekście znajdziesz podział farb do włosów, różnice między farbą trwałą, półtrwałą i zmywalną oraz wskazówki, którą opcję wybrać przy siwiźnie, rozjaśnianiu i domowej koloryzacji. Dalej czekają też marki farb, orientacyjne ceny i miejsca zakupu.

Co znajdziesz w tekście?
    Dodaj nagłówek, aby rozpocząć generowanie spisu treści
    Scroll to Top

    Jak działa farba do włosów i czym różni się od tonera oraz szamponetki?

    Trwała farba wnika głębiej w strukturę włosa i zmienia pigment na dłużej, dlatego daje wyraźną zmianę koloru, rozjaśnienie o kilka tonów albo pełniejsze pokrycie siwizny. Najłatwiej widać to przy odroście – długości trzymają odcień, a nowy włos rośnie w swoim naturalnym kolorze. Taki produkt działa mocniej, więc efekt zależy od wyjściowej bazy, stężenia oksydantu i czasu trzymania mieszanki. Przy ciemnych włosach farba potrafi zbudować chłodny brąz lub ciepły karmel, ale nie zrobi czystego blondu bez wcześniejszego rozjaśniania albo bardzo mocnego systemu rozjaśniającego w farbie.

    Toner działa łagodniej i służy głównie do korekty odcienia, a nie do dużej zmiany poziomu koloru. Sprawdza się po rozjaśnianiu, gdy włosy łapią żółty, maślany albo zbyt miedziany refleks, a także wtedy, gdy chcesz odświeżyć beż, popiel czy chłodny brąz między pełnymi koloryzacjami. Efekt jest bardziej powierzchniowy i stopniowo się wypłukuje, zwykle po kilku do kilkunastu myciach, zależnie od porowatości włosów i użytej formuły. Na włosach mocno porowatych toner chwyta szybciej i ciemniej, dlatego czas aplikacji trzeba pilnować co do minuty.

    Szamponetka daje najdelikatniejszy rezultat. Osadza kolor na zewnątrz włosa, więc nadaje ton, połysk i lekkie przyciemnienie, lecz nie podnosi poziomu koloru i nie radzi sobie z większą ilością siwych włosów. Sprawdza się wtedy, gdy chcesz zobaczyć, jak będziesz wyglądać w chłodniejszym brązie, odświeżyć sprany odcień przed wyjazdem albo lekko przygasić zbyt jasne długości. Po kilku myciach ślad po kolorze zwykle znika, choć na rozjaśnianych końcach pigment potrafi utrzymać się dłużej.

    Najprościej patrzeć na efekt, którego oczekujesz. Jeśli chcesz zmienić kolor na dłużej i widzieć rezultat także po wielu myciach, wybierz farbę trwałą. Gdy zależy ci na korekcie odcienia po blondzie albo odświeżeniu koloru bez mocnej ingerencji, lepszy będzie toner. Przy krótkim teście koloru albo lekkim przyciemnieniu bez zobowiązania wystarczy szamponetka.

    Farba do włosów

    Jakie są rodzaje farb do włosów i kiedy sprawdzają się najlepiej?

    Gdy chcesz zmienić kolor na długo i nie wracać do niego po kilku myciach, sięgasz po farbę trwałą. Taki wariant sprawdza się przy siwiźnie, wyraźnej zmianie odcienia i wtedy, gdy długości mają wyglądać równo przez kilka tygodni. To też najlepsza opcja, jeśli chcesz przejść z jasnego brązu na ciemny blond, z ciemnego blondu na miedź albo pogłębić naturalny kolor o 1-2 tony bez efektu szybkiego wypłukania. Trzeba jednak liczyć się z odrostem i większą odpowiedzialnością za precyzyjną aplikację. Włosy porowate szybciej chwytają pigment, więc na długościach kolor zwykle wychodzi mocniej niż przy nasadzie.

    Farba półtrwała daje łagodniejszy efekt i lepiej sprawdza się wtedy, gdy chcesz odświeżyć kolor, przyciemnić włosy albo nadać im inny refleks bez mocnej ingerencji w bazę. To dobry wybór po lecie, kiedy blond zrobił się matowy, a brąz stracił głębię. Przy włosach naturalnych potrafi dodać połysk i wyrównać odcień, ale nie da tak mocnego krycia siwizny jak farba trwała. Zwykle sprawdza się też u osób, które farbują włosy pierwszy raz i chcą zobaczyć, jak czują się w ciemniejszym albo cieplejszym odcieniu.

    Farba bez amoniaku przydaje się wtedy, gdy włosy są suche, uwrażliwione po stylizacji termicznej albo skóra głowy źle reaguje na mocniejsze formuły. Taki produkt często daje bardziej miękki odrost i mniej intensywny zapach podczas aplikacji. Trzeba jednak patrzeć na efekt, a nie sam napis na opakowaniu. Część farb bez amoniaku nadal pracuje intensywnie i daje trwały kolor, a część służy głównie do odświeżenia odcienia. Przy siwiźnie albo dużej zmianie poziomu koloru sam brak amoniaku nie powinien być jedynym kryterium.

    Farby rozjaśniające są przeznaczone do podniesienia poziomu koloru bez osobnego etapu klasycznego rozjaśniacza. Sprawdzają się głównie na naturalnych włosach w zakresie ciemny blond – jasny brąz, gdy celem jest jaśniejszy beż, złoty blond albo chłodniejszy odcień o kilka tonów wyżej. Na wcześniej farbowanych długościach taki produkt zwykle nie podnosi sztucznego pigmentu wystarczająco mocno. Zamiast czystego blondu często wychodzi ciepły, nierówny efekt. Przy ciemnej bazie taka farba nie zastąpi pełnego rozjaśniania.

    Najczęściej spotkasz cztery grupy produktów:

    • farba trwała – do siwizny, trwałej zmiany koloru, rozjaśnienia naturalnej bazy i mocniejszego wyrównania odcienia
    • farba półtrwała – do odświeżenia koloru, przyciemnienia, nadania refleksu i pierwszych prób z innym odcieniem
    • farba bez amoniaku – dla osób, które chcą łagodniejszego komfortu aplikacji i pracują na włosach bardziej uwrażliwionych
    • farba rozjaśniająca – do jaśniejszego efektu na włosach naturalnych, bez przechodzenia od razu do osobnego rozjaśniacza

    Na opakowaniach pojawiają się też określenia typu krem koloryzujący, gloss, color cream albo farba pielęgnująca. To nie tworzy osobnej kategorii użytkowej. Liczy się to, czy produkt ma trwałe działanie, czy działa płycej i jak zachowuje się na twojej bazie. W następnych częściach łatwiej będzie ocenić, który wariant sprawdzi się przy siwych włosach, a który przy samym odświeżeniu koloru.

    Farby do włosów blond

    Którą farbę wybrać do siwych włosów, a którą do odświeżenia koloru?

    Przy siwiźnie najlepiej sprawdza się farba trwała z wyraźnym oznaczeniem pełnego krycia. Najrówniej kryją odcienie naturalne i naturalno – popielate. Modne beże, fiolety czy intensywne rudości częściej dają słabszy efekt na siwych włosach. Jeśli siwizny jest sporo przy skroniach i na linii czoła, zbyt chłodny albo zbyt jasny kolor może wyglądać na prześwitujący. Przy pierwszym farbowaniu w domu bezpieczniej wybrać odcień zbliżony do naturalnej bazy albo ciemniejszy o 1 ton.

    Przy pojedynczych siwych włosach nie zawsze trzeba sięgać po mocną koloryzację. Lepiej sprawdza się farba półtrwała albo toner z pigmentem zbliżonym do długości, jeśli chcesz złagodzić kontrast, a nie dokładnie zakryć każdy siwy włos. Taki wariant daje łagodniejszy odrost i wygląda naturalniej, gdy siwizna dopiero się pojawia. Przy grubym, opornym siwym włosie efekt będzie jednak słabszy niż po farbie trwałej.

    Do odświeżenia koloru po kilku tygodniach zwykle nie trzeba farbować włosów od nasady po końce. Jeśli długości straciły połysk, zmatowiały albo zrobiły się cieplejsze niż po koloryzacji, lepiej sięgnąć po toner lub farbę półtrwałą w zbliżonym odcieniu. To dobry wariant po lecie, po częstym myciu i wtedy, gdy blond zaczyna żółknąć, brąz płowieje, a czerwień traci głębię. Efekt jest świeższy, bez dokładania kolejnej mocnej warstwy pigmentu na całej długości.

    Najłatwiej wybrać produkt według celu:

    • Pełne pokrycie siwizny – farba trwała, najlepiej w odcieniu naturalnym lub z serii do siwych włosów.
    • Pierwsze siwe włosy – farba półtrwała albo toner, jeśli chcesz zmniejszyć kontrast i uniknąć wyraźnego odrostu.
    • Odświeżenie blondu – toner chłodzący albo beżujący, zależnie od tego, czy chcesz zgasić żółte tony, czy lekko ocieplić kolor.
    • Odświeżenie brązu – farba półtrwała lub gloss w tonie zbliżonym do długości, żeby przywrócić głębię i połysk.
    • Podbicie rudości lub czerwieni – produkt depozytujący pigment, bo te odcienie wypłukują się najszybciej.

    Jeśli włosy są siwe u nasady, a długości tylko wyblakłe, potraktuj te strefy inaczej. Na odrost nałóż farbę trwałą, a na długości produkt odświeżający kolor. Nasada będzie dobrze pokryta, a końce nie zaczną ciemnieć z każdą kolejną koloryzacją. To szczególnie przydatne przy brązach i czerwieniach, gdzie nakładanie tej samej farby na całość często daje cięższy, zbyt ciemny efekt.

    Przy włosach cienkich i delikatnych odświeżenie koloru zwykle wychodzi szybciej niż przy grubych i sztywnych. Siwy włos bywa za to bardziej oporny i potrzebuje formuły nastawionej na krycie, a nie samo nabłyszczenie. Dlatego jeden produkt może dobrze ożywić długości, a nie poradzić sobie z siwymi skroniami. Przy zakupie patrz przede wszystkim na cel: zakrycie siwizny i odświeżenie odcienia to dwie różne potrzeby.

    Farby do włosów loreal

    Na co patrzeć przy wyborze farby do włosów w domu?

    Najpierw sprawdź numer, potem nazwę koloru na opakowaniu. Pierwsza cyfra pokazuje poziom jasności, kolejne – kierunek odcienia. To właśnie numer najlepiej podpowiada, czy farba ma sens przy twojej bazie. Jeśli naturalne włosy są na poziomie 5, odcień 5.0 albo 5.3 da bardziej przewidywalny efekt niż 8.1, który na pudełku wygląda chłodno i lekko, ale na ciemniejszych włosach tak nie wyjdzie. Przy farbowaniu w domu najbezpieczniej trzymać się zmiany o 1-2 tony albo zostać na tym samym poziomie i zmienić tylko ton koloru.

    Na pudełku szukaj danych, a nie obietnic typu „świetlisty blond” czy „intensywny brąz”. Najwięcej mówią:

    • poziom koloru – pokazuje, jak jasny albo ciemny jest odcień
    • kierunek odcienia – wskazuje, czy kolor idzie w chłód, złoto, miedź, beż, czerwień czy naturę
    • pokrycie siwizny – mówi, czy formuła daje pełne krycie, czy raczej tylko odświeża kolor
    • rodzaj farby – trwała, półtrwała albo bez amoniaku, bo od tego zależy sposób działania produktu
    • zawartość zestawu – przy długich włosach łatwiej od razu ocenić, czy jedno opakowanie wystarczy

    Patrz też na punkt wyjścia włosów, a nie wyłącznie na wymarzony efekt. Inaczej wybiera się farbę na naturalny odrost, a inaczej na długości po wcześniejszej koloryzacji. Jeśli włosy były już farbowane kilka razy, kolor z pudełka traktuj orientacyjnie, bo długości zwykle łapią pigment inaczej niż świeży odrost. Ta sama farba może dać miększy efekt przy nasadzie i znacznie ciemniejszy na końcach.

    Jeśli chcesz uniknąć niespodzianek po spłukaniu farby, wybieraj spokojniejsze odcienie. Przy pierwszej koloryzacji w domu bezpieczniej wypada ton naturalny, beżowy albo ciepło – neutralny niż bardzo chłodny blond, fioletowy brąz czy intensywna czerwień. Takie odcienie szybciej pokazują różnice w bazie i trudniej je skorygować przy następnym farbowaniu.

    Przed zakupem sprawdź jeszcze, czy producent pokazuje efekt na kilku wyjściowych kolorach włosów, a nie tylko na jednym modelu. Taka rozpiska bywa bardziej pomocna niż zdjęcie z przodu pudełka, bo lepiej pokazuje zakres możliwych rezultatów. Jeśli między twoją bazą a kolorem z opakowania jest duża różnica, potraktuj to jako sygnał ostrzegawczy i szukaj odcienia bliżej własnego poziomu.

    Rossmann farba do włosów

    Jak dobrać farbę do wyjściowego koloru włosów i planowanego efektu?

    Przy bazie na poziomie 3-4, czyli ciemnym brązie i prawie czerni, bezpieczniej zostać przy brązach, czerwieniach, śliwce albo ciepłych refleksach, niż liczyć na jasny, chłodny blond po jednym farbowaniu. Taka baza mocno trzyma pigment, a zbyt jasna farba najczęściej wyciąga rudo – złote tony. Jeśli chcesz bardziej stonowanego efektu, wybierz odcień o 1-2 poziomy jaśniejszy albo zmień ton zamiast wysokości koloru – na przykład ciemny brąz na chłodne espresso, kasztan lub mahoniowy brąz.

    Przy poziomie 5-6, czyli jasnym brązie i ciemnym blondzie, możliwości jest najwięcej. Na takiej bazie dobrze wychodzą beże, miedzie, złote blondy i średnie brązy. Właśnie tutaj najłatwiej też przesadzić z chłodem. Popiel na włosach z ciepłym podkładem potrafi dać matowy, przygaszony efekt zamiast czystego koloru. Jeśli przy szarościach cera szybko wygląda na zmęczoną, lepiej sięgnąć po neutralny beż, karmel albo naturalny blond niż bardzo zimny odcień.

    Jasny blond reaguje szybciej niż ciemniejsza baza, więc bardziej liczy się kierunek odcienia niż samo przyciemnienie czy rozjaśnienie. Na włosach rozjaśnianych chłodne tony mocniej łapią na porowatych końcach, a cieplejsze odcienie łatwiej wychodzą równo. Jeśli chcesz uzyskać czystszy, świeższy blond, sprawdź, czy włosy mają żółty, złoty czy lekko pomarańczowy podkład. Od tego zależy, czy lepiej wypadnie perła, beż, popiel czy odcień piaskowy.

    Przy planowaniu efektu najlepiej oprzeć decyzję na dwóch pytaniach: chcesz kolor jaśniejszy, ciemniejszy czy po prostu ładniejszy oraz czy zależy ci na chłodzie, neutralności czy cieple. Taki podział szybko zawęża wybór:

    • Jaśniejszy o 1 ton – sprawdza się przy naturalnej, dość równej bazie i wtedy, gdy nie chcesz mocnego kontrastu przy odroście.
    • Ciemniejszy o 1-2 tony – daje szybki efekt odświeżenia, optycznie pogłębia kolor i zwykle wychodzi równiej niż rozjaśnianie.
    • Ten sam poziom, inny ton – dobra opcja, gdy włosy wyglądają płasko, są zbyt żółte, zbyt rude albo po prostu nijakie.

    Zdjęcie na opakowaniu traktuj tylko orientacyjnie. Więcej mówi numeracja. Pierwsza cyfra pokazuje poziom, kolejne – kierunek odcienia. Jeśli twoje włosy są na poziomie 6, a sięgasz po 6.1, zmieniasz ton na chłodniejszy. Jeśli bierzesz 7.3, wchodzisz poziom wyżej i dodajesz złoto. Taka różnica na pudełku wygląda subtelnie, a na włosach daje zupełnie inny efekt.

    Najbardziej przewidywalny efekt daje trzymanie się jednej zasady: naturalna baza plus korekta o 1-2 poziomy albo zmiana tonu. Większy skok zostaw na moment, gdy dobrze wiesz, jak twoje włosy łapią pigment na długościach i przy nasadzie. To ułatwia uniknięcie zbyt ciemnych końców, rozgrzanych pasm przy twarzy i koloru, który na pudełku wyglądał miękko, a po farbowaniu wyszedł twardo i płasko.

    Farba do włosów bez amoniaku

    Czego unikać przy farbowaniu włosów, żeby kolor wyszedł równo?

    Najwięcej plam wychodzi wtedy, gdy farba trafia na włosy w różnym stanie – świeżo umyte u nasady, przesuszone na końcach i oblepione suchym szamponem przy skroniach. W takiej sytuacji pigment łapie inaczej na każdym fragmencie. Dzień przed koloryzacją odstaw lakiery, pianki i pudry odbijające od nasady. Jeśli długości są mocno porowate po rozjaśnianiu albo częstym prostowaniu, zabezpiecz same końce lekką odżywką bez silikonowego filmu i nałóż mieszankę najpierw tam, gdzie włos jest najciemniejszy lub najbardziej oporny.

    Zbyt duża ilość produktu też psuje efekt. Farba ma dokładnie pokryć pasmo, a nie spływać po włosach. Przy gęstych albo długich włosach jedno opakowanie zwykle nie wystarcza i wtedy pojawia się klasyczny problem – przód i wierzch są pokryte dobrze, a tył dostaje resztki. Na włosy do ramion o średniej gęstości najczęściej wystarcza 1 opakowanie, przy długości za łopatki albo dużej gęstości przygotuj 2, czasem 3.

    Nierówny kolor często bierze się też z pośpiechu przy nakładaniu. Podziel włosy na 4 sekcje, rób cienkie pasma i pracuj w tej samej kolejności od początku do końca. Jeśli producent podaje 30 minut, ten czas licz od zakończenia aplikacji, a nie od wyciśnięcia farby do miseczki. Przy wolnym nakładaniu pierwsze partie zaczynają pracować wcześniej i nasada może wyjść jaśniejsza albo ciemniejsza niż reszta.

    Osobny problem to dokładanie farby na wcześniej farbowane długości przy każdym odświeżeniu odrostu. Tak buduje się zbyt ciemny, matowy pas na środku i końcach. Przy kolejnym farbowaniu rozprowadzaj mieszankę głównie na odrost, a długości odświeżaj krótko pod koniec tylko wtedy, gdy naprawdę straciły odcień. Ten sam numer farby na świeżym odroście i na wielokrotnie farbowanej długości potrafi dać dwa różne rezultaty.

    Uważaj też na trzy błędy techniczne, które w domu zdarzają się bardzo często:

    • skracanie czasu trzymania – kolor wychodzi płytszy, siwizna prześwituje, a chłodny odcień szybko się wypłukuje
    • trzymanie farby dłużej „na wszelki wypadek” – nie daje ładniejszego koloru, za to łatwo przesusza długości
    • mieszanie proporcji na oko – zbyt mało oksydantu zagęszcza formułę i utrudnia równomierne rozprowadzenie

    Jeśli wcześniej na włosach była henna, ciemna farba drogeryjna nakładana warstwowo albo mocno napigmentowany kosmetyk koloryzujący, nie licz na idealnie jednolity efekt po jednej aplikacji. W takich przypadkach problemem nie jest sam odcień z pudełka, tylko stara warstwa pigmentu siedząca nierówno na długościach. Lepiej wtedy planować korektę ostrożnie niż próbować przykryć wszystko jaśniejszym kolorem w jednym kroku.

    Kolory farb do włosów

    Jakie marki farb do włosów są najczęściej wybierane?

    Z drogeryjnych półek najszybciej znikają farby, które dają przewidywalny efekt i nie wymagają osobnego kupowania oksydantu. Poszczególne marki lepiej sprawdzają się przy klasycznych brązach i blondach, chłodnych odcieniach, siwiźnie albo mocniejszych czerwieniach. Różnice widać głównie w palecie, trwałości koloru po kilku myciach i w tym, jak włosy wyglądają po spłukaniu farby – czy są gładsze, bardziej suche albo cięższe przy nasadzie. Lepiej patrzeć na to, z czego dana marka faktycznie słynie, niż sugerować się wyłącznie zdjęciem na opakowaniu.

    • Garnier Olia – częsty wybór do domowej koloryzacji bez ostrego zapachu amoniaku. Dobrze sprawdza się przy naturalnych brązach, ciemnych blondach i miękkich, ciepłych tonach. Na włosach suchych zwykle daje przyjemniejsze wykończenie niż bardzo lekkie formuły, choć przy mocnej siwiźnie może wypaść słabiej niż klasyczne farby trwałe.
    • L’Oréal Paris Excellence Cremechętnie wybierana przy siwych włosach i przy zmianie koloru o 1-2 tony. Zwykle daje równy efekt przy odroście, a paleta ułatwia znalezienie naturalnych i popielatych odcieni. Dla wielu osób to wygodna opcja przy pierwszym farbowaniu w domu.
    • L’Oréal Paris Preference – lepsza, gdy zależy ci na bardziej wyrazistym kolorze i połysku. Często sięgają po nią osoby, które chcą chłodniejszych blondów, beżów albo intensywniejszych czerwieni. Na porowatych długościach pigment może trzymać bardzo mocno, więc ten wariant wymaga większej kontroli czasu.
    • Schwarzkopf Palette – częsty wybór przy ciemniejszych kolorach i mocniejszym kryciu. Dobrze łapie brązy, czernie, czerwienie i odcienie dla osób z większą ilością siwizny. Efekt bywa wyraźny, a włosy wrażliwe i przesuszone po farbowaniu często potrzebują bogatszej pielęgnacji.
    • Schwarzkopf Color Expert – wybierana przez osoby, które chcą połączyć trwały kolor z łagodniejszym odczuciem na włosach. Często lepiej wypada na długościach osłabionych niż mocniejsze serie tej samej marki. Sprawdza się przy standardowych odcieniach i regularnym farbowaniu odrostu.
    • Syoss – marka znana z szerokiej palety blondów, brązów i chłodniejszych wariantów. Przy dobrej bazie potrafi dać czysty, równy kolor, ale na włosach bardzo porowatych odcień czasem wychodzi ciemniej niż na próbniku. To jedna z tych farb, przy których numer odcienia trzeba czytać uważnie.
    • Wella Wellatonczęsto wybierana do klasycznych, naturalnych kolorów i pokrycia siwizny. Dobrze wypada przy średnich brązach, ciemnych blondach i tonach zbliżonych do naturalnej bazy. Osoby, które nie lubią zbyt modnych refleksów, zwykle łatwiej znajdują tu spokojniejszy odcień.
    • Joanna Naturia Color – tańsza marka, po którą wiele osób sięga przy prostym odświeżeniu koloru albo niewielkiej zmianie. Sprawdza się przy standardowych brązach, czerni i czerwieniach, choć paleta bywa węższa, a efekt na wymagających włosach mniej przewidywalny niż w wyższych liniach drogeryjnych.
    • Marion – tańsza marka wybierana przy prostym odświeżeniu koloru albo niewielkiej zmianie. Najlepiej wypada przy standardowych brązach, czerni i czerwieniach, choć paleta bywa węższa, a efekt na wymagających włosach mniej przewidywalny niż w wyższych liniach drogeryjnych.

    W segmencie profesjonalnym często przewijają się Wella Professionals, Londa Professional, Matrix, Alfaparf, Schwarzkopf Professional i Goldwell. Takie farby dają większą kontrolę nad odcieniem i pracą na konkretnej bazie, ale wymagają lepszej znajomości numeracji, oksydantu i czasu trzymania. Jeśli farbujesz włosy samodzielnie i zależy ci na prostszym procesie, wygodniejsze zwykle są sprawdzone serie drogeryjne. Jeśli regularnie robisz ten sam kolor, poprawiasz odrost i wiesz, jak twoje włosy łapią pigment, marki profesjonalne dają więcej możliwości.

    Naturalna farba do włosów

    Gdzie kupić farbę do włosów i ile kosztują poszczególne rodzaje?

    Jeśli chcesz kupić farbę jeszcze tego samego dnia, idź do drogerii stacjonarnej. Na miejscu łatwo porównasz poziomy koloru, sprawdzisz, czy zestaw zawiera oksydant, rękawiczki i saszetkę po koloryzacji, a przy okazji od razu weźmiesz dwa opakowania do gęstych albo długich włosów. To dobra opcja przy klasycznych odcieniach – brązach, ciemnych blondach, czerni i kasztanach – bo właśnie one są najłatwiej dostępne. Najwięcej wariantów znajdziesz w Rossmannie, Hebe, Super – Pharm i większych drogeriach osiedlowych.

    Jeśli szukasz konkretnego numeru odcienia albo farby fryzjerskiej, szybciej znajdziesz ją online lub w sklepie profesjonalnym. Dotyczy to zwłaszcza chłodnych blondów, odcieni naturalno – popielatych do siwizny, korektorów koloru i kremów koloryzujących sprzedawanych osobno od oksydantu. W sklepie fryzjerskim masz większy wybór stężeń oksydantu, pojemności i marek, których zwykle nie ma w zwykłych drogeriach. To wygodne, gdy regularnie farbujesz odrost i chcesz kupować ten sam produkt bez obawy, że nagle zniknie z półki.

    Ceny różnią się głównie formułą i miejscem zakupu:

    • Szamponetki i koloryzujące kremy zmywalne – zwykle 4-12 zł.
    • Farby półtrwałe z drogerii – najczęściej 18-35 zł.
    • Farby trwałe z drogerii – przeważnie 15-40 zł.
    • Farby fryzjerskie w tubie – zazwyczaj 20-45 zł za kolor plus 8-20 zł za oksydant.
    • Tonery i produkty do korekty odcienia – zwykle 20-60 zł, zależnie od marki i pojemności.

    Przy zakupie przez internet sprawdź pojemność produktu, bo niska cena często dotyczy samej tuby bez aktywatora. Czytaj też uważnie oznaczenia serii – ten sam numer w innej linii może dać cieplejszy albo chłodniejszy efekt. W marketach i na platformach sprzedażowych trafiają się starsze wersje opakowań, więc lepiej sprawdzić pełną nazwę, zdjęcie składu i datę przydatności, niż kupować tylko po kolorze z miniatury.

    Najbardziej opłaca się kupować z wyprzedzeniem wtedy, gdy masz już sprawdzony numer i robisz odrost co 4-6 tygodni. Jedna sztuka w zapasie oszczędza nerwy, zwłaszcza przy blondach i naturalnych brązach, które szybko znikają podczas promocji. Przy pierwszym farbowaniu lepiej nie zamawiać w ciemno trzech różnych pudełek z myślą, że któreś się sprawdzi – taniej wychodzi jeden trafiony wariant niż poprawianie nietrafionego koloru.

    5/5 - (1 vote)

    Zostaw komentarz

    Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

    Przewijanie do góry